Dlaczego nie karma sucha?

Suche karmy dla psów to 100 ostatnich lat. Jest to czas niewystarczający, by można mówić o przystosowaniu się psów do innego sposobu żywienia. Jest to jednak czas zupełnie wystarczający, by działający na globalną skalę producenci karm całkowicie zmienili myślenie większości ludzi. Wraz z masową produkcją suchych karm w świat ruszyła szeroko zakrojona kampania informacyjna.
Od jej startu po dzień dzisiejszy głównym założeniem jest przekonać miliony ludzi na całym świecie, że najlepsze, co mogło się kiedykolwiek przydarzyć naszym psom, jest to, że człowiek opracował dla nich „najdoskonalszy” sposób odżywiania, czyli suchą karmę. Zachwytom, które towarzyszą kolejnym wypuszczanym na rynek formułom, nie ma końca.


Uwierzyliśmy przez ten czas, że korporacyjni specjaliści mają największą wiedzę i nikt nie może równać się z ich umiejętnościami tworzenia najlepszych diet, mimo że dookoła jest mnóstwo psów z niekończącymi się problemami zdrowotnymi, rozwijającymi się ewidentnie na podłożu złego żywienia. Latami leczymy je antybiotykami, sterydami i przerzucamy dziesiątki suchych karm w nadziei, że w końcu któraś z nich wyleczy naszego pupila. Uwierzyliśmy, że bogate laboratoria korporacyjnych gigantów działają w trosce o nasze psy, a badania przynoszą
nowe odkrycia, które będą działać dla dobra czworonogów.
Mimo że od lat możemy poznawać prawdziwe oblicza tych placówek naukowych. Wciąż budzące kontrowersje doświadczenia na zarodkach (nie wiemy do końca, jakich gatunków), GMO, inżynieria genetyczna, a więc izolowanie fragmentów materiału
genetycznego, zmiany w informacji genetycznej, pobieranie chromosomów od jednych gatunków i dołączanie do zupełnie innych, klonowanie, wiwisekcje — wszyscy wiemy, że są specjalnością koncernów. Kadry dokumentu ze scenami okrucieństwa
wobec psów, paradoksalnie pod sztandarem producenta karm dla psów i kotów właśnie, od lat można oglądać na YouTube. Mięso dla psa to teraz nie moda to fakt.

Dieta BARF dla psów …

Zapisz się na nasz newsletter TERAZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *